Różności

Chwilowo jakoś tak zimowo. Nie żeby od razu śnieg, mrozy, zaspy i te rzeczy. Ale nastrój misiowaty. Jak w piosence, którą chętnie cytuję: „Zimą wzorem są dla mnie misie, nie chce mi się”.
Przeglądam sobie zdjęcia, oglądam blog stary i nowy, zaglądam i tu i tam. Ponieważ nadal trzyma mnie szydełkowanie, druty i inne takie, to chętnie coś tam sobie dziergam. Zaczęłam mitenki, ale włóczka koszmarnie się rozdziela i muszę zmienić, bo mnie wnerwia. Dzieciom dorobiłam szaliki do czapek. Mam w planach jeden mały haft krzyżykowy, z kotem oczywiście.:) Uczę się.:))) Na razie powstała słodka kaczuszka dla córci. Skończyłam koc z kwadratów dla mamy i stwierdziłam, że zaskoczył mnie ilością pochłoniętego czasu. Ale dostarczył dodatkowej przyjemności, bo zszywałam go igłą kościaną. Świetnie się nią szyje.:)))

7e350f97a4e67931gen

No i uczę się wstawiać np. obrazki do wpisu, zobaczymy, jak mi to wyjdzie.:)
Znalazłam jeszcze zdjęcie nietypowo ubarwionej kawki, chociaż miała je dosyć regularne. Z reguły są to plamy, ta miała wzorek.:)

adcfb105b45423a4gen

Teraz za bardzo nie ma co fotografować. Stan przyrody jest stabilny, niemrawy, jak jest zimno, to nawet wróble siedzą cicho. Koguty ryczą bez względu na pogodę.:))) Niebo przeważnie szare. Czasem o świcie słońce gdzieś wychynie i zabawi się w malowanie. Ale rzadko.
Ogólnie tak spokojnie, cicho, sennie…

3b38c3b10234ea37gen

Pozdrawiam serdecznie:)
Grażyna

Powitanie

Witam wszystkich Gości na tej stronie. Taki nowy-stary blog pod innym adresem. Na razie jeszcze stan surowy, ale muszę się tu rozejrzeć, poznać możliwości, właściwości i inne takie.
Niestety przy przenosinach nie uwzględniło komentarzy pod noworocznym wpisem.
Ale czytałam i dziękuję za życzenia.:)))
No to pierwszy krok uczyniony. Zobaczymy, jak będzie dalej.:)
Pozdrawiam serdecznie:)
Grażyna

2018 – idzie NOWE…

Kochani, dziękuję Wam za odwiedziny, życzenia, ciepłe słowa.

Wam również u progu nowego roku pragnę złożyć serdeczne życzenia. Oczywiście zdrowia, dobrych, spokojnych dni. Rozwiązania problemów, jak najmniej smutków i powodów do zdenerwowania (chociaż to akurat w naszym pięknym kraju jest trudne do realizacji:). Żeby było lepiej niż w ubiegłym roku. Wszystkiego dobrego!

Ja ostatnio rzadko tu bywałam, u Was też, chociaż najczęściej to po prostu szybko przeczytałam notki i już na komentarze to czasu brakowało.:))) Jakoś przed świętami miałam więcej pracy niż zwykle, do tego wzięłam się za ambitny projekt prezentów hand made i to załatwiło mi również część nocy.:))) No, ale już szczęśliwie święta i sylwester należą do przeszłości. Impreza była bardzo udana…:)))

W czasie świąt udało nam się nawet wyciągnąć dzieci na mały spacer, a mnogość prezentów skutecznie odciągnęła je od telewizora (no ileż razy można oglądać Maszę?!).

A teraz mogę… odpocząć, dojść do siebie, zrelaksować się, bo nic nie muszę już teraz, natychmiast i na godzinę. I wreszcie zająć się blogiem. No bo i mnie czeka przeprowadzka. Ale mam nadzieję że jakoś dam radę, a jakby co to pewno pomożecie.:)))

Pozdrawiam serdecznie:)
Grażyna

Boże Narodzenie 2017

„Jest taki dzień, bardzo ciepły, choć grudniowy
Dzień, zwykły dzień, w którym gasną wszelkie spory
Jest taki dzień, w którym radość wita wszystkich
Dzień, który już każdy z nas zna od kołyski

Niebo ziemi, niebu ziemia
Wszyscy wszystkim ślą życzenia
Drzewa ptakom, ptaki drzewom
Tchnienie wiatru płatkom śniegu

Jest taki dzień, tylko jeden raz do roku
Dzień, zwykły dzień, który liczy się od zmroku
Jest taki dzień, gdy jesteśmy wszyscy razem
Dzień, piękny dzień, dziś nam rok go składa w darze

Niebo ziemi, niebu ziemia
Wszyscy wszystkim ślą życzenia
A gdy wszyscy usną wreszcie
Noc igliwia zapach niesie”

Pogodnych, spokojnych Świąt Bożego Narodzenia
Grażyna

W nurtach jesieni

Rzeka, zwana jesienią, porwała nas całkowicie i niesie przez czas.
Październik skończył się bardzo barwnie.

Resztki orzechów, zakopane pod stertami liści, są odkrywane przez pierzastych łakomczuchów.

Synek podbiera kawałki drewna do kominka, wykałaczki, patyczki do szaszłyków i inne takie, i tworzy. Miał model fabryczny, plastikowy, ale zrobił swoją wersję drewnianą.:)

Mimo pory roku mamy czasem kotki na wierzbie.:)

A motyle wreszcie są MOJE! Zachwyciłam się nimi od pierwszego wejrzenia i okazało się, że można je kupić.:))) Tuv robi naprawdę arcydzieła. Ciągle się tym napawam, ma tyle szczegółów, że można patrzeć i patrzeć, i się nie znudzi.

Słowem – jesień może być kolorowa na różne sposoby.:)

Pozdrawiam serdecznie:)
Grażyna

Patchworkowe cuda

Właściwie wszyscy chyba wiedzą, co to jest patchwork. Mam taką nadzieję.:))) Najczęściej kojarzy się to z kołdrą lub narzutą, zszywaną z kwadratów. Ale to nie takie proste. (Proste to ja potrafię za pomocą szydełka wydziergać.) Tu mam na myśli prawdziwe cuda i dzieła, tworzone za pomocą maszyny do szycia. Dla mnie rzecz totalnie poza zasięgiem.:))) A sama na własne oczy widziałam takie dzieła. Piękne! Do tego tą metodą powstają rozmaite mięciutkie, milutkie rzeczy dla dzieci i ich mam. Tą metodą powstają też wspaniałe obrazy.

Jak się dobrze przyjrzycie, to na zdjęciu jest delikatny napis „Matylda”. Na moim blogu, po lewej stronie, jest odnośnik: „Polecam”, jeśli się kliknie obrazek, to przekierowuje do sklepu z takimi cudami.
Ale żeby wszystko lepiej przybliżyć i się nie powtarzać, to proszę (BARDZO PROSZĘ:), żebyście zajrzeli na blog Marchevki i przeczytali ten wspaniały tekst.

http://marchevka.blogspot.com/2017/10/historia-pewnej-poduszki-ktora-z.html

Ja tak ładnie nie umiem. Widzę wpisy na innych blogach. To ja też się dołączam. Też znam Matyldę i jej męża. I jakoś chcę pomóc, choćby w ten sposób. Proszę, przeczytajcie, zajrzyjcie. Niedługo będą święta, to można znaleźć tam fajny prezent.:)

Pozdrawiam serdecznie:)
Grażyna