Takie tam…

Trochę obrazków, bo zachód słońca był ładny, a ptaszory przyleciały kolorowe i się wszędzie pałętają.:) Zdjęć i tematów jakoś ostatnio mało. Od pewnego czasu nie chodzimy na przystanek i nie czekamy na szkolny… Poza tym trochę problemów rodzinnych, ciągły brak czasu, trochę zmęczenia i takie tam… No ale wiosna, czyli kolorowo, pachnąco, to jakoś tak powinno być bardziej optymistycznie.:) W ogrodach widuję magnolie obsypane kwieciem. W tym roku niezwykle obficie. Zaczynam powoli rozglądać się, czy mamy miejsce na takie drzewko.:)
Zachód słońca robiony z samochodu. Jeśli jadę jako pasażer, to mam takie możliwości.:)

8d29b22943790318gen

1a8ffee17d5f30f9gen

ecd9c518564e962agen

Nasze brzozy mają jeszcze malutkie liście, to ptaszorki widać. Zapozowała makolągwa (samiec), wróbel (samiec z krawatką), szczygieł łakomczuch i skryty rudzik.:)

10a75033ec0a71a9gen

e4d8fbbe918aa27agen

0e434c9a14dcb5a9gen

b8f2c10ce59c20a9gen

Miło, jak można okno otworzyć i do domu wpływa takie przyjemne powietrze. A odkąd skończyły się wonne prace na polach, to i zapach jest wreszcie wiosenny.:) Wszystko ćwierka, piszczy, słychać wkoło rozmaite piosenki, trele. Kwiatów coraz więcej i zieleni. Słowem pięknie jest. To na tym skończę, bo na minusy dzisiaj nie mam ochoty.:)

c922f30361406ec1gen

Pozdrawiam serdecznie:)
Grażyna

Reklamy

Nie mam pomysłu na tytuł

A przyroda szaleje. Rano już nie jest cicho. Znowu słychać świergoty, piski, pierwsze trele i inne takie. Nad polami unosi się dźwięczna piosenka skowronka i zapierająca dech w piersiach… woń nawozów naturalnych…
Wróble drą dzioby na wyścigi ze szpakami i kłócą się o miejscówki pod dachami, w rynnach i tym podobnych miejscach. Zbierają puch, piórka, sierść. Kota zaczyna linieć. Oj! Koty zresztą są teraz wszędzie. Do nas przychodzą sąsiedzkie. Między innymi siostra naszej kocurzycy. Bo to chyba też kocica. Ma niesamowite umaszczenie – częściowo ma jakby fragmenty kota syjamskiego, a do tego niebieskie oczy. Chociaż nie tak do końca. Ma, podobnie jak nasza – oczy dwubarwne. Przy źrenicy niebieskie, dalej przechodzące w beż. Nasza ma przy źrenicy zielone, dalej takie złotawo-beżowe.

8a9c3e0201488189gen

Ptaszyska w ciągłym ruchu, ale czasem jakieś na chwilę przysiądą, jak gołębie, dzwoniec czy kruk, który szalał po polu. Przy okazji przypomniały mi się słowa piosenki: „Hulali po polu i pili kakao”.:))) On nie pił kakao, ale krakał, skakał i udawał, że coś dziobie.

bc2d162a67d0a4d7gen

2102f31e746845adgen

5b1c5f5b26c54927gen

Do zwierząt dorzucę jeszcze tę ślicznotkę, którą dziś widzieliśmy po raz pierwszy. Siedziała taka jakaś zaspana i wyraźnie nie była zadowolona z porannej pogody.:)

5f3ed66d9535c4eagen

Rośliny są coraz śmielsze, nowości pojawiają się wręcz z dnia na dzień. Kapryfolium u mojej mamy ma już całkiem spore listki.

ecf53dbf147ad0e9gen

Topole mają szare lichy, na razie jeszcze małe, ale potem będą sobie takie długie frędzle powiewać wesoło.

6f5526afa37895dbgen

Forsycja i lilak też już mają pączki. Na poboczu pierwsze pojawiły się oczywiście stokrotki. A dziś już zaczyna się złocić podbiał – jeszcze wczoraj trudno go było dostrzec.:)

082c23b7cbee4721gen

a41a68beb00aeba3gen

3d7be46cc9bb5283gen

5a65ce597bc34271gen

Niebo znowu jest dynamiczne o każdej porze dnia.

1a494607325f9d0dgen

bc242c9b5fdca046gen

ad97f7faf64bb4fdgen

Słowem jest ruch, hałas, wiosna wyraźnie nadciąga. Wiem, że to wszystko kapryśne, że rano są jeszcze przymrozki, że może nawet spaść śnieg. Ale zmiana jest bardzo wyraźna. I tego się trzymajmy.:)

e2914df47ddb72a7gen

Pozdrawiam serdecznie:)
Grażyna

Z ogródka i z lasu

W niedzielę pobuszowałam w ogródku u mojej mamy. Pogoda piękna. Przebiśniegi w pełni kwitnienia. Wśród nich brzęczą już pszczoły. Zaczynają się rozwijać krokusy. Potem na trawniku będą całe łany.:) W zaciszu, tuż pod ścianą, ukryte pod pędami winogron, nieśmiało czają się liście tulipanów. To najwcześniejsze, czerwone, malutkie, delikatne.

0a2e383431e43599gen

1d6e454352d4b18fgen

7a1625584b9e6e2cgen

Nieco wcześniej, w piątek, pojechaliśmy na krótki wypad do pobliskiego mini lasku. Łaskawy jest, zawsze z jakimś grzybem z niego wyszliśmy. Tym razem szukaliśmy grzybów zimowych. Cóż, susza zrobiła swoje… Znaleźliśmy jedynie kilka zabytkowych, porządnie zasuszonych boczniaków.:))) Do tego jakąś dziwną mózgowatą, pomarańczowawą galaretkę, która prawdopodobnie była jakimś trzęsakiem, chyba pomarańczowożółtym. I jakieś maleństwa czerwone, ale nie czarki. Zdjęcia próbowałam zrobić, ale była akurat szarówka i kiepsko wyszły. A na wierzbie siedziały już kotki.:)
Przy okazji obejrzeliśmy piękny zachód słońca. Ależ to krótko trwa! Myk! i już słońce zniknęło. A takie było piękne, wielkie. Rzadko takie widuję. Ale teraz znam miejsce, gdzie dobrze to widać.:))) Tylko oczywiście zimą, żeby liście nie zasłaniały.
Jak widać przyroda wykorzystuje cieplejsze dni, leszczyna już zaczyna kwitnąć, przedwiośnie w pełni. Chociaż patrzę podejrzliwie na kocicę, bo znowu ma wielki apetyt i futro jak pluszak. Przecież jeszcze jest luty, chociaż pogoda zmienna, marcowa. Ale teraz coraz trudniej o tzw. „typową” pogodę. No cóż, pożyjemy – zobaczymy.:)))

418e8854d3b1d5bagen

Pozdrawiam serdecznie:)
Grażyna

Ferie w toku

Trwają sobie ferie. Pogoda jest, delikatnie mówiąc, zmienna. Raz minusy, raz śniegi, raz plusy, raz ciapa i mżawka. Wszystko. Prawie.:))) Ale słońce czasem bywa. Mieliśmy nawet porządny śnieg. Dwa dni, ale zdążyłam zrobić zdjęcia.:)

d696f88a2690cf6bgen

Ptaszęta uwijają się przy karmniku. Ciągle mnie fascynuje, jak mazurki i wróble zaczęły zwisać ze słoniny tak samo jak sikorki. Na zdjęciu jest mazurek (ten brązowy), modraszka (niżej i tyłem) i bogatka (przodem i ta nadlatująca). Ale czasem sikorki ewidentnie dominują.:)

2edab3bf94ad4b84gen

c4719c8b36a74bf8gen

Koty szwendają się po okolicy, siadając na jakiś wąskich miejscach. Zawsze mnie to zadziwia, jak one się tam mieszczą i nie spadają.:) Nasza kocica z tyłu przypomina gruszkę z ogonem, a na płocie siedzi. Na kanapie za to się rozwala jak tylko się da.:)))

c582cdd05473dd94gen

b194ffad28c5290dgen

1e4cf54ee78df231gen

Wystarczy trochę słońca i już można łapać chmury i kolory.:)

36430781ad250d22gen

030fc45772532b0dgen

b67ed88bdc1c595fgen

Przy okazji pobytu u mamy, zajrzałam do ogródka. Ot, tak sobie. I tak, to są przebiśniegi, tak – mają już pąki. Krokusy też wyłażą. Kosy już śpiewają cudnie. Czyli zima zimą, ale w przyrodzie, powolutku, zaczyna się coś dziać.:)

9cc3e0a967bcdc71gen

Żeby tak trochę nawiązać do dnia dzisiejszego, to zrobiłam dziś kluski leniwe. Wyszły nie do końca leniwe, bo trzeba było trochę nad kształtem popracować, ale były całkiem niezłe.:)

980ba2d32c69ff22gen

No i tak nam te ferie płyną. Dzieci zdrowieją, bo przeziębienie je dopadło. Córcię łagodniej, synek miał dodatkowy tydzień ferii… Trochę się lenimy, nie musimy włączać budzika, no i to jest bardzo fajne.:)))

f38bf3dc94e6b9fdgen

Pozdrawiam serdecznie:)
Grażyna

Szarość zimowa

Zima. Biała tylko czasami. Tak poza tym to właśnie szara, bura, brunatna, zgniłozielona, w kolorze zeschniętej trawy, bezlistnych drzew i krzewów, rozciapanej śnieżnej brei. Słowem: ohydna. Brrr… Wszędzie to się pojawia. Dokucza brak słońca, kolorów, barw. Narzekamy na dymy, na smog. Na co zresztą sami pracujemy… Pomijam oszustwa i zanieczyszczony węgiel. Ale takie „oj, te kilka butelek i reklamówek nie zaszkodzi, nikt nie zauważy”, „wytniemy sobie wszystkie drzewa, będzie kostka, beton, czysto i estetycznie”, „oj tam, przecież wszystko da się spalić, będzie więcej miejsca w koszu, taniej wyjdzie”, „dawniej tak palili i żyli”. I wiele takich.
Samo podejście do śmieci i segregacji nadal poraża. Kosz na popiół (u nas przez część roku jest na odpady bio, zimą tylko na popiół): „ale ja mam jeszcze w nim trawę” „co się martwisz, przysyp z wierzchu popiołem, nie zauważą”.
Mieszkam na wsi, sporo tzw. odpadów bio jest zużywanych na kompostach albo dla zwierząt. Ale widzę na przykład, jak jeden z dalszych sąsiadów wyrzuca rośliny wyrwane z ogródka… za płot. Na polną drogę, którą inni dojeżdżają do łąki, pola itp.
W Noc Świętojańską nie ma zabawy bez ogniska, na którym obowiązkowo pali się… opony. Wiecie jak fajny jest wtedy dym?…
Tu muszę jednak wymienić zjawisko dodatnie. Zbiórki odpadów wielkogabarytowych. To dużo daje. O wiele łatwiej przecież wywlec kanapę, telewizor, czy te wielkie opony od traktora tuż przed bramę, niż chyłkiem wywozić je do lasu. Przyjedzie ciężarówka, faceci to sprawnie zapakują i wywiozą. I po kłopocie. I w lesie jest jakby czyściej.:)))
No i zniosło mnie na śmieci…:))) A tu o zimie miało być. I o szarości. Bo widoki są raczej nieciekawe. Nawet nie wiem, jak to nazwać, jakim kolorem opisać.

1627634ad7daf151gen

Takie jednostajne widoki, do tego czasem jeszcze zamglone. Mgła też jest szara.

196723a3d244625agen

Tak jest jak w tej piosence.

Ostatnio fascynuje mnie zamarznięta w rowach woda. Układa się w najrozmaitsze wzory i struktury. Kiedy dzieci poskakały po lodzie, zrobiło się malownicze rumowisko.

0bd9aeceffa73242gen

e27f492af09554acgen

191237be82dcde43gen

e3d885081a72bb4dgen

Może teraz, dla odmiany, kolorowy akcent?:)))

c1344e7eb94005b3gen

Bo tak na co dzień, to jest ich niewiele. Miejscami jest zielona ozimina. Z ptaków to głównie kury, wróble, mazurki, bażanty, sikorki. Wróble i mazurki latają w stadach mieszanych lub jednogatunkowych. Słoninę jedzą wszystkie równo. Okazuje się, że mazurki wiszą na słoninie razem z sikorkami.:))) A niektóre zajmują wygodną miejscówkę.:)

c00352e32769d45bgen

c4667d68fd426f4cgen

Kocica w zimniejsze dni przesiaduje przed kominkiem. Albo rozwleka się na kanapie. Ewentualnie tworzy kociulkę, czyli kota zwiniętego w kulkę.:)))

e539fbd0a7fc60d4gen

Ponieważ widziałam kocyk u Marii z Pogórza, to pochwalę się moim.:) Obiecałam synkowi duży pled z kwadratów, sam wybrał kolor. Pled jest właśnie w trakcie robienia, a gotowy kwadrat wygląda tak. Będzie takich 48. Kwadrat ma bok 27 cm, to mam nadzieję, że będzie wystarczający.:)

dab8cdbbb950945agen

I tak nam ta zima płynie. Trochę pomrozi, trochę spłynie.:))) Obecnie w domu żyjemy hasłem: „Aby do ferii”.:))) To trochę tej zimy prześpimy.:))) A potem już będzie marzec i bliżej do wiosny.

61a7e5059d19b394gen

Pozdrawiam serdecznie:)
Grażyna