Ostatnie dni wiosny

Serio. Jeszcze jest wiosna.:))) Chociaż radośnie kwitnie już cykoria podróżnik, a w naszej okolicy lipy już przekwitły… Nadciągają wakacje – wspaniały czas wyłączonego budzika.:) Kończą się (tego mi akurat szkoda) spacery na przystanek. Zawsze się coś ciekawego trafiło. A to ptaszysko, a to motyl. Jak te dwa urocze szczygły i polowiec szachownica.

e3c19ab990a934f8gen

b07705e1cd43df1fgen

Przy odpowiednim ustawieniu drzewo zaczęło przypominać dymiący wulkan.:)

0451dc674d533baagen

Wreszcie udało mi się zobaczyć owoc… forsycji.:) Chyba jeszcze nie jest dojrzały, ale i tak fajny.:)

7ade055412257338gen

Ostatnio jeździmy nieco inną drogą, bo ta zwykła bardzo przypomina strukturą Księżyc – same kratery.:))) No i oczywiście coś znalazłam. Jest takie coś, nie wiem jak to nazwać – łąka? Nawet ładne. Po bliższym przyjrzeniu się zauważyłam… lilie. Pierwszy raz widziałam je tak rosnące. Podejrzewam, że to lilia bulwkowata. W naszym rejonie nie ma jej naturalnych stanowisk, prawdopodobnie dostała się tu dzięki ludziom, ale wygląda to pięknie.

39431b6ba12fa965gen

4c86eeb3cc08060egen

A od paru dni po naszym domu szaleje Pusia. Szylkretowa kociczka.:)

b403cb5b544400a0gen

9e9be08b9e7913e9gen

A teraz przed nami początek lata i wakacji.:)))

0d8c52a488abc60dgen

Pozdrawiam serdecznie:)
Grażyna

Reklamy

Okoliczności przyrody…

… były piękne. Tegoroczne Watrowisko w Koszęcinie odbyło się w urokliwym miejscu, aczkolwiek nieco zatłoczonym… Ponieważ aparat raz był w moim władaniu, raz porywał go mój synek, to jest tam dużo różnych zwierząt, przyczep, samochodów, napisów i innych takich. Czyli głównie otoczenie, samego Watrowiska mało. To teraz parę ujęć z tła wspaniałej imprezy, cudownego spotkania z przesympatycznymi ludźmi, za którymi już tęsknię…:)
Siedzieliśmy przy dłuuugim zbiorniku wodnym, na którym była wdzięczna wysepka, porośnięta głównie brzozami.

04fdfe6513b52ffbgen

Powierzchnię porastały subtelne grążele, które stały się natchnieniem do romantycznej sceny w wykonaniu Wachmistrza.:)

cfaddbdd8190cdfdgen

Po wodzie pomykały ptaszyny różne, głównie kaczki krzyżówki, w różnych układach i solo. Nartnik prezentował napięcie powierzchniowe i inne takie.:)))

0ff6360bf382fb1fgen

98f556b5909ff6c1gen

efade1f08a4e3f3egen

Podwodne życie też było bogate. Czasem udało się zaobserwować bliżej lub dalej różne rybki (malutkie jeszcze), raki i pijawki, ale odmówiłam fotografowania tych paskud.

58deb48cbac15bcfgen

566167cf100e040agen

Świat owadów reprezentowany był obficie, nawet nieco gryząco. Ważki w dzień były piękne. A w nocy rozszalały się świetliki. To zdjęcie jest fatalne, ale one świeciły bardzo krótko. Natomiast widać, jak intensywnie.:) Przypominały zielone lampki choinkowe. Rozświetlały się i gasły, migotały. Na gałęziach drzew, na pniach, na krzewach. Cudne widowisko.

39c7eb7a44be8843gen

0cf92dc0c3bd70eagen

Szwendając się po okolicy, bowiem synek mnie wyciągnął na spacer, robiłam zdjęcia różne. Na przykład furtce na mostku albo napisom na szybach samochodów.:)

bc79d10b260c8bdagen

dfa2c0b55ae1f6d1gen

af2f6e4bac2baf1dgen

Udało mi się sfotografować również różany poemat Ultry.:)

ccc3a6c0e9ed3c2fgen

W drodze powrotnej, zza szyby samochodu, w ostatniej chwili złapałam białego maczka.:)

eb5e1e1c3a87b38dgen

I teraz zostały wspomnienia, trochę zdjęć… I takie ciepło w sercu, kiedy się pomyśli: „Watrowisko”…

1b7ab97a33a9dab0gen

Pozdrawiam serdecznie:)
Grażyna-Piekielnica

No i ciągle jeszcze maj…

Zawsze się mówi, że najdłuższym miesiącem jest styczeń.:) Jeśli o mnie chodzi, to on w tym roku jakoś śmignął. A maj nie… Ciągle jest… W kalendarzu rubryki mam gęsto zapisane, ciągle coś nowego. I ciągle – maj. Nie myślałam, że kiedyś będę miała dosyć takiego miesiąca. A jednak. W dodatku w tym roku nie daliśmy rady pojechać do Ogrodzieńca. Pierwszy festiwal w roku, a ja nie byłam! Buuu… Na Wolinie też nie będziemy, nie damy rady. Nad morze jedziemy w innym terminie i w inne miejsce. Testujemy nowe.:) Ale Biskupina nie daruję!:)))
Pora trochę posprzątać w aparacie, jutro Watrowisko, w niedzielę Komunia, a ja mam ciągle jakieś zaległości. Czasem nawet nie chce mi się pisać komentarzy. Tylko wpisy przeczytam. A uzbierało mi się parę fotek. Takie migawki. Najczęściej w drodze na przystanek, czasem u mojej mamy, jak na chwilkę przysiądę, żeby różne sprawy obgadać. Tak dopadłam pana pleszkę.:) Zamigotał rdzawym brzuszkiem, zainteresował. Schował się, ale jakoś się udało.:)

0cb8fb109070c7degen

U nas z kolei dzwoniec darł dzioba.:)

55a59b5817179636gen

Upały są jak latem, a tu ciągle… maj. Czasem jakaś burza, trochę chmur. Deszczu mało. Ot, parę kropli. A wieczorami ludzie masowo podlewają ogródki i wody nie mamy.

10f2686983563b3egen

f088600a6155e692gen

Ostatnio całą sesję zdjęciową miał mak. Nie wiem, jakim cudem on przeżył, wylazł za ogródek i urósł. W dodatku w tym roku dane mu było zakwitnąć, bo się uparłam, żeby tego „chwasta” nie wyrywać, ja chcę zobaczyć co to i jak kwitnie.:))) I intuicja nie zawiodła, mak jest piękny.:)

139587b649c3f609gen

df2d3e91c02c69fcgen

d013ca87e24e8ca0gen

e43e5901f5b141afgen

Jest taki stary dom z resztkami ogrodu. Czasem zakwitnie jakiś tulipan, narcyz, czy coś podobnego. Teraz pojawiła się nowość – piękna lilia. A ja, wyciągając szybko aparat z torebki (spieszyłam się na szkolny), znowu przestawiłam pokrętło. I wyszedł mi… tajemniczy ogród.:)

f9663d12f721df0fgen

Udało mi się zobaczyć kilka motyli. Są takie:

fe0a3ccd321bc172gen

I takie.:)))

c06915e5c6e57439gen

To taki mały przerywnik, chwila odpoczynku. Teraz szykowanie, pakowanie na Watrowisko i przy okazji, jak zwykle, coś tam jeszcze w sprawie Komunii (a to coś doszyć, a to sprawdzić, uprasować, itp.).:) Mam nadzieję, że po niedzieli, białym tygodniu i wyjeździe do Częstochowy to już będzie spokojniej…:)

b701e340370bd47cgen

Pozdrawiam serdecznie:)
Grażyna

Ekspres wiosenny

I nie chodzi tu o gazetę, ale o takie ziuuuu… i nie ma. Maj. Kwitną akacje. Też. Zaczynają kwitnąć jaśminowce i… lipy. Maj. Serio. Nie wiem, czy nie za bardzo się to wszystko rozpędziło, bo dzisiaj rano była paskudna, zimna i mokra jesienna mgła.:)))
Przy okazji znaleźliśmy z synkiem kilka obiecujących krzaczków akacji. Nawet już nieśmiało zakwitły. Bo duże drzewa… wyszyszkowano. A zamiast uroczego brzozowego zagajnika jest teraz równo wykoszona łączka.
Trochę się ostatnio szwendałam, a to imprezy rodzinne, a to załatwianie w mieście 1000 i 1 spraw. Akacja to pierwsza, którą widziałam kwitnącą. W mieście, dokładnie 09.05. Dalej trochę roślin i zwierząt, niektóre widziane po raz pierwszy. Obłędne fiołki, o dużych kwiatach. Cudne jaszczurki i malutki motylek. To jeden z przypadków, kiedy złożone skrzydła wyglądają ładniej niż rozłożone. Te mienią się zielonkawo. To zieleńczyk ostrężyniec.

0ed5d8840f51a460gen

b89a4451f72a39a0gen

5c9aeaca918f701dgen

eab7f930c37cb686gen

230d4914854da356gen

Jeszcze inne zwierzątko. Ćma. Dokładniej to na pierwszym zdjęciu hmm… dwie ćmy. Potem pojedyncza, już złapana do słoika. Została potem przeniesiona w bezpieczniejsze miejsce. Synek obejrzał i stwierdził, że widział taką w książce. Sprawdziłam – faktycznie: to narożnica zbrojówka. Z rozłożonymi skrzydłami nie ma tego efektu „patyczka”, a tak jest rewelacyjna, gdybym nie zobaczyła nóżek, to nie zorientowałabym się, że to motyl. Ćma. Ale ćma to też motyl.:)))

96b402460b496200gen

b43f6b6f065453c2gen

Zboża już mają kłosy i w dodatku kwitną. Jest przy drodze kępa – widocznie się trochę rozsypało – akurat obok czekamy na szkolny. Ustawiłam synka i okazało się, że zboże jest wyższe.:))) Kwitną już te, które z reguły są w zestawie: chabry i maczki. Lubię te malutkie maczki, one najczęściej rozwijają się tylko rano, a potem trudno je znaleźć. Mają takie pogniecione płatki.:)

ed535694dbea85f6gen

9259ec1f85d6cc17gen

c663f3b1587604ddgen

Robiłam zdjęcie mojej prywatnej dzikiej róży. W tym roku też ją jakieś paskudztwo dopadło, została popryskana, ale za szybko zakwitła i znowu kwiaty będą pełnić tylko rolę estetyczną. Pachnie wspaniale, kolor ma bardzo intensywny. Przy robieniu zdjęć niechcący wyszły mi dwa ciekawe efekty. Przy pierwszym źle ustawiłam pokrętło i był jakiś nietypowy tryb, nawet nie wiem jaki.:) Przy drugim chciałam ująć kwiaty dość nisko, ale robiłam przez okno z kuchni i zrobiło mi się zdjęcie przez otwór w zazdrostce.:))) Tutaj tylko obcięłam trochę górę zdjęcia, żeby zostawić ten fajny efekt specjalny.:)

472b35de9b2a8b2fgen

6bf575c49c100235gen

Maj już ma się ku końcowi, czas biegnie coraz prędzej, Komunia synka nadciąga wręcz susami. Byłam wczoraj na próbie w kościele. Dzieci chodziły tam i z powrotem, śpiewały pieśni. A rodzice… Mamusia obok mnie wyjęła telefon i zatonęła w internecie, inni cicho sobie gawędzili, jedna się oparła o męża i wyglądało na to, że zaraz zacznie drzemać. Ja sobie chyba na następne próby wezmę jakąś robótkę…:))) Podziwiam katechetkę, która starała się nad tą rozbrykaną czterdziestką zapanować. I współczuję. Ja bym się w końcu na nie wydarła i jeszcze, przy okazji, dołożyła parę uwag dla rodziców… Niektóre naprawdę się starały, ale było kilkoro takich, że wrrr… Ale mam nadzieję, że w czasie Komunii będą bardziej przejęte i spokojniejsze. Chyba…
A potem już będzie spokojniej, mniej nerwowo i nadejdą wakacje, a z nimi przyjemne dni bez budzika.:)))

1020a78bfc3f4cf0gen

Pozdrawiam serdecznie:)
Grażyna

Obrazki z końca kwietnia

Trochę się nie mogę w tej wiośnie połapać. Kwitnie niemal wszystko jednocześnie. Wciąż są kwiaty na magnoliach i forsycji, a kwitną już kasztanowce, jabłonie i bzy (lilaki). Widziałam już pączki na jaśminie (jaśminowcu). Wilgę już też słyszałam, a podobno dopiero w maju przylatuje… W zeszłym roku fiołki kwitły i kwitły, w tym roku zniknęły po paru dniach. Jakby ktoś film przewijał w przyspieszonym tempie. Trudno, widać teraz taki mamy klimat…:)))

8e5a28317748fc73gen

2dae7a0c047bb190gen

39913979edced910gen

203f18935057fe8agen

c5baf03bd40b2f53gen

d023f9d9012d2576gen

95e321d277d8411bgen

d3cce8ff6382f697gen

Pozdrawiam serdecznie:)
Grażyna

Skrzydlate

Skrzydlate zwierzęta. Różne. Głównie ptaki. To czas ich wielkiej aktywności. Powroty, podróże, tworzenie gniazd, wysiadywanie. Napełniają powietrze mnóstwem dźwięków. Teraz jeszcze nie ma liści, coś tam można dojrzeć. Ale i tak nie jest łatwo. Mój mały aparat nie ma zbyt dużych możliwości. Ale czasem coś tam się uda złapać. Na przykład dzwońca. Tak myślę.:)

199f3baf5f6f1c80gen

Przepiękne są teraz szpaki. Na pierwszy rzut oka są czarne. Nic bardziej mylnego. Pokryte są drobnym kropkami, a pióra lśnią wieloma kolorami, prawie jak u kolibrów. Ślicznoty.

4157374a83487a93gen

3622f39c4e2fb1d1gen

No i jeszcze jedno zdjęcie, dość kiepskie, ale takie dokumentacyjne. Ptaszysko było baaardzo daleko, nie miałam możliwości podejść bliżej, a możliwości aparatu się skończyły.:) Po prostu bardzo się ucieszyłam, bo widziałam go u nas po raz pierwszy. To żuraw. Po raz pierwszy na łące, tak blisko wsi, niemal na wprost moich okien. No wiem, może to nie jest normalne, ale dla mnie wielka radość.:)))

da9bcbcc11a7ecf6gen

I pierwsza w tym roku rusałka pawik. Są też inne rusałki i cytrynki, ale na razie widziałam je tylko przelatujące pędem, bez zamiaru zatrzymania się i pozowania do zdjęcia.:)

74d8816ee100d768gen

A dziś była pierwsza w tym roku burza.:))) Nawet to jakoś cieszy, zwłaszcza że była łagodna.:)
Po zimowej ciszy i buro-szarościach wszystko zaczyna wypełniać się kolorami. Kwiaty tworzą kolorowe plamy, trawa się zieleni, nagie gałązki okrywają się delikatnymi, drobnymi listkami. Motyle migoczą jak klejnoty. Ptaków jest coraz więcej, kręcą się wszędzie, hałas robią wielki. Ale mimo pomieszania tylu piosenek nie jest to nieprzyjemne, wprost przeciwnie – ten gwar jest piękny i taki radosny.:) Tak, zdecydowanie świat pięknieje.:)))

29ccf70652da9eb5gen

Pozdrawiam serdecznie:)
Grażyna

Chyba jednak… wiosna

Tak to jakoś wygląda.:))) Co prawda w lany poniedziałek zaczęło się od śniegu, ale dość szybko stopniał. A dziś to już 20 stopni było. Słonecznie, ciepło, przyjemnie. Jak miło wyjść na dwór bez czapki, w lżejszej kurtce i butach. Poprzednie bezśnieżne mrozy dały się we znaki, wszystko wygląda jak wypalone, ale powoli, nieśmiało, pojawia się zieleń. Na poboczach zakwitły pierwsze stokrotki i podbiał.

e363461e5c3034cfgen

Natomiast wśród ptaków – istne szaleństwo! Harmider niesamowity! Szpaki latają jak nawiedzone, śmigają jaskółki, wróble wrzeszczą nieustannie, kosy rano i wieczorem wyśpiewują swoje słodkie nutki. Skowronki dzwonią nad polami. Sikory, trznadle, dzwońce, zięby i całe mnóstwo ptasiego, kolorowego drobiazgu non stop ćwiczy gardziołka, dźwięcznie się przekrzykując. Nawet kruki jakoś radośnie kraczą.:) A dzisiaj trafiłam na sympatycznego drozda, który cudnie śpiewał. Żałowałam, że nie wzięłam aparatu, ale raczył poczekać, aż odprowadzę Juniora na przystanek. Wprawdzie przesiadł się na inne drzewo, ale nadal prześlicznie śpiewał i nawet jakie takie zdjęcie udało mi się zrobić.:)

fbb81ef8ad7e9532gen

Bez też skorzystał z ciepłego dnia i coraz śmielej wychyla pączki. Natomiast bazie zmieniły się w dorodne „lichy” i wesoło powiewają na wietrze.:)

c7765f85fc3a024fgen

adc9d832e451cfe8gen

Słowem ruch w przyrodzie poważny.:) Oglądam różne kamerki i widzę, że na przykład modraszki już całkiem na serio zabrały się za robienie gniazda.:) Wiadomo, że kwiecień – plecień, ale skoro to już ruszyło, to może najwyżej nieco zwolnić, ale zatrzymać się nie da.:))) Czyli nie jest źle.:)

0681cf3e4b9bb52fgen

Pozdrawiam serdecznie:)
Grażyna