Masz babo placek!

Albo inaczej: „Niezły pasztet!”. A nie, to trochę drastyczne… 🙂 No cóż. Junior był parę dni u babci. W celu oswojenia się z miastem, bo nieco dzikie toto. Niby wiedziałam, że babcia obiecała mu wyprawę do sklepu zoologicznego. Ale jakoś zapomniałam… I pac! Jest w domu klateczka, w klateczce zwierzaczek. Reksio się wabi. Oczywiście nie mogłam sobie odmówić pożartowania z imienia. No bo jakieś takie dosłowne wyszło. 🙂 Bo Reks (Rex) to Król, czyli Reksio to… Króliczek. Wyszło coś podobnego do Świnki Piggy. :))) A oto przyczyna zamieszania:

Fajny pychol. Ma może ktoś „instrukcję obsługi”? 🙂 Wiem, że w internecie jest tego pełno, ale są czasem sprzeczne dane. Może ktoś z Was ma jakieś doświadczenia w hodowli takiego stworzonka? Jeśli tak, to proszę o jakieś namiary. 🙂
Pozdrawiam serdecznie 🙂
Grażyna