:)

Mała przerwa i już jestem z powrotem. Ot, taka kolejna podróż w czasie. Tym razem Biskupin. Ale nie turystycznie, tylko pracowicie. Pojechałam na warsztaty tkackie. No wreszcie się udało! Trafiłam na bardzo sympatyczną grupę uczestników i przemiłe prowadzące. Ale, jak się okazało, nie tylko panie, bo w tajniki trudniejszych wzorów krajek na tabliczkach wprowadzał nas pan Robert. Oczywiście będzie sprawozdanie.:) Muszę to wszystko ogarnąć, porobić trochę porządków na blogu i uzupełnić zaległości. To teraz, jako przerywnik, parę zdjęć znad morza. Obiecałam szalony zachód słońca.:))) Różne rodzaje chmur, zmienne i rozwleczone po całym niebie, więc musiałam robić zdjęcia fragmentami i na koniec próba ujęcia całości. Taki świetlno-chmurzasty spektakl.:) Kształty chmur były niesamowite, a momentami niebo wyglądało jak… wrota piekieł. Albo wnętrze wulkanu, jak ktoś woli.:))) A potem będzie wycieczka do Biskupina.:)

Pozdrawiam serdecznie:)
Grażyna

8 uwag do wpisu “:)

  1. Przepraszam, ale na tych prześlicznych fotografiach [1. 3. i 5.] to nie żadne tam „wrota piekieł’ tylko najnormalniejsza pod słońcem podstawa grzyba atomowego. Przecież zaczął się sezon grzybowy…

    Pozdrawiam promiennie

    Chciałbym bloga dodać do czytanych. Mogę?

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s