Słowiańskie klimaty

Coś ostatnio te wpisy są z dużym poślizgiem, ale tak jakoś w te wakacje nie mam czasu.:)))
Teraz pora na kolejny wyjazd. Zaniosło nas pewnego pięknego dnia do Sobótki, położonej u stóp Ślęży. Miejsce niezwykle stosowne, nastrojowe, z ciekawym klimatem. Otóż odbywa się tam festiwal słowiański. Młodziutki on jeszcze, ale sympatyczny, bez zadęcia i wielkich tłumów. Miła atmosfera, warto było.:)
To oczywiście nie jest tak blisko i po drodze mijaliśmy duuuuże miasto z ciekawym mostem.:)

4513cbfed9e06344gen

e8623ede4bf24557gen

Samochód zostawiliśmy sobie na parkingu, sympatyczny pan pobrał opłatę i wskazał nam miejsce. Potem kawałek pod górę i dotarliśmy. Na dzień dobry jedna z odnalezionych tam rzeźb o nazwie Mnich. Do słynnego niedźwiedzia nie dotarliśmy, ale to już jest na następną wyprawę. Mamy zamiar przyjechać tu tylko dla samej Ślęży.:)

25de6e9b97d84276gen

Idziemy dalej i za drzewami pojawia się znajomy, jakże miły sercu widok.:)

d95ce39074a99447gen

Jak się okazało, dalej jest współczesna wersja.:)))

43df3c28b35614e4gen

Ponieważ zbliżała się pora obiadowa, dziecięcia były już głodne, to po krótkiej przebieżce po terenie, poszliśmy do knajpy. Sympatyczna z wystrojem w stylu mieszanym, słowiańskim i myśliwskim.:) Ciekawe rzeźby były wewnątrz i na zewnątrz.

0ccda83d3149beefgen

92a0a06e6c6044adgen

Mnie się jeszcze podobał „talerz” na pizzę i urządzenie dla klientów. Gdy przyjechało windą nasze jedzenie, to zmyślne urządzenie migało i piszczało. Pani wydająca posiłki nie musiała dzięki temu ryczeć: „PIZZA!!!”

6a00340935526be4gen

f251d6fd94220973gen

9d66ac3fb1bd3e6fgen

Z najedzonymi dziećmi mogliśmy już spokojnie połazić po terenie. No cóż, to była jedyna wada tej imprezy. Teren niezbyt wygodny, stromy, trzeba było uważać pod nogi. Dobrze że były tam kramy, to się chodziło wolno. A było dużo różnych pięknych rzeczy.:))) Ja jeszcze wypatrzyłam panią, która tkała krajkę na skomplikowanym urządzeniu. Takie krosno do tkania krajek, znam tylko angielską nazwę inkle loom. Pani zrobiła je sobie sama.:)

2d0f33899f404924gen

177004e6492594e3gen

Niektórzy przyjeżdżali ze swoimi zwierzątkami i prowadzili je na smyczy.:)

1010b4a7eb6ae853gen

Atrakcji było sporo. Opijaliśmy się pyszną, chłodną miętową miodoladą. Dzieci dostały zmyślne piszczałki i piękne świece woskowe. Dostały! Ot tak po prostu. Bo na przykład ładnie tańczyły.:) Mnie ktoś poczęstował jakimś procentowym napitkiem.:) Synuś dorwał się do lin, bo tam był park linowy i trochę sobie połaził po dziwnych rzeczach.:) Córcię urzekli panowie grający na bębnach. Najpierw potańczyła, a potem dostała bębenek i dołączyła do zespołu.:))) Postrzelaliśmy sobie nieco z łuku – tutaj ja miałam najlepsze wyniki.:) A dzieciom spodobała się galopująca świnka, klasycznie z jabłkiem w ryjku. Ale ona miała wziąć udział dopiero w nocnej biesiadzie.:)))

16492df728f948fdgen

263075ebcc282a8fgen

Czekaliśmy wytrwale na występ naszego ulubionego zespołu Jar. Zjawili się niecałą godzinę przed koncertem. Przywitaliśmy się, kupiłam płytę, pogadaliśmy. Ponieważ zostało nam trochę czasu, to poszliśmy na spacer. Wystarczył jeden zakręt, a zniknął gwar festiwalu i otoczyła nas cisza świętej góry. Pięknie, spokojnie, majestatycznie, magicznie. Łagodna droga. Można by tak iść i iść. Powoli zaczynało się ściemniać, słońce chyliło się ku zachodowi. Migotały delikatne dzwonki naparstnic, pyszniły się paprocie, na niektórych roślinach migotały niczym klejnoty kolorowe chrząszcze. Otaczał nas dostojny spokój odwiecznej góry. Miałam wrażenie, że gdy jeszcze dalej pójdziemy, to usłyszę trzask ogniska i śpiewne inkantacje kapłanów. Niezwykła jest ta góra.

edf6570aadbce619gen

b02a49b68e5d33e6gen

39352fabf4fa84aegen

Zbliżała się pora koncertu, wróciliśmy. Widok z góry podczas zachodu był piękny.

c5d280958e339658gen

Jar oczywiście nie zawiódł.:))) Porwali publiczność. Tańczono indywidualnie i w kręgach. Radość, muzyka porywająca, czasem z nutką smutku czy zadumy, rytmy, których słucha się sercem. Eeeech! Oni są wspaniali!

8f73229c8afec5f0gen

63cf4bbe22b4fd69gen

Wracaliśmy pełni wrażeń, zmęczeni, ale zadowoleni. Dzieciom się podobało, impreza warta polecenia. Cudnie było! Może w przyszłym roku też się wybierzemy? Mamy nowe miejsce festiwalowe i warto to wykorzystać.:)

14a1675dae29c682gen

Pozdrawiam serdecznie:)
Grażyna

Reklamy

18 uwag do wpisu “Słowiańskie klimaty

  1. Znam okolice i bardzo żałuję, że wypadki losowe nie pozwoliły całej mojej rodzinie dotrzeć na Ślężę… Widać, że jest czego żałować. Ale że na pocieszenie dostałem płytę Jaru (jeszcze raz dziękuję!), to nie narzekam, tylko włączam i słucham 🙂 Bo własną tradycję szanować trzeba, ot co! 🙂

    Polubienie

    • To jeszcze „młody” festiwal, to chyba była IV edycja, w porównaniu np. do Wolina czy Biskupina, w których festiwale mają ponad 20 lat.:) Wszystko przed Wami.:)))
      Mam nadzieję, że usłyszysz ich kiedyś na żywo. Są fantastyczni!:)

      Polubienie

  2. Dobra wiadomość na przyszłość bo te festivale SWAR i SLOT ładnie się wiążą i nawet przepakowywać się nie trzeba bo jeden 6 do 8 a drugi 9 do 13 lipca i w niewielkiej odległości od siebie. Cieszę się, że Wam się podobało

    Polubienie

    • To był wypad jednodniowy. Niestety nie dysponujemy zbyt dużą ilością wolnego czasu. No i wątpię czy dzieci by tyle wytrzymały.:))) Od nas to jednak tak bardzo blisko nie jest.:) My zresztą wszędzie mamy daleko.:)))

      Polubienie

  3. Takie wypady, które łączą, nie dzielą, przybliżają ludzi do siebie są niezwykle cenne. Widzę zdjęcia, więc jakbym trochę i ja korzystała z tej wycieczki na Ślężę.
    Serdeczności

    Polubienie

  4. Pięknie. Taki „młody” festiwal ma urok tym większy, że jeszcze mało tłumów. Okolice też, nigdy tam nie byłam, Tylko ta świnka mi się nie podoba.

    Polubienie

    • No właśnie, nie ma tam obłędnych tłumów.:) Wolin i Biskupin są zadeptane w czasie festiwalu. Mam nadzieję że festiwal się utrzyma.:)
      Na świnkę wiele osób patrzyło wielce łakomym wzrokiem.:)))

      Polubienie

    • Utwór i wykonanie mi się podoba.:)
      Festiwal jest naszym tegorocznym odkryciem, to był taki wyjazd „węszący”.:)))
      Jak będziecie chętni na taki wyjazd, to się kiedyś umówimy.:) My jeszcze chcemy w tym roku jechać tradycyjnie we wrześniu do Biskupina, a to już ostatni festiwal w sezonie. Zobaczymy, co będzie w przyszłym roku.:)
      Serdeczności:)

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s