2021

No to zaczynamy nowy rok. Niech dla wszystkich będzie lepszy niż poprzedni. Spokojniejszy, radośniejszy. Żeby ta pandemia się wreszcie skończyła i zaczęło wracać normalne życie. Na tyle, na ile będzie to możliwe…

Przerw w tekście nie udało mi się zwalczyć. Nadal są takie duże. I nie wiem jak się do tego dobrać. Do tego okazało się, że… nie zapisałam sobie hasła, zapomniałam je i musiałam się „naumieć”, jak sobie nowe hasło stworzyć i dostać się do nowego wpisu. Ale, jak widać, się udało.:)

Święta były i minęły nawet spokojnie. Pierwszy raz wszystkie potrawy robiłam sama. Starając się nie myśleć, dlaczego… Omijając wzrokiem pusty talerz, postawiony tradycyjnie na stole. Pierwsze święta bez mamy i bez teścia. Trudne. Mówią, że czas leczy rany, ale takie goją się wyjątkowo długo…

Ponieważ nie za bardzo mam co pisać, pod koniec roku spraw do załatwienia było mnóstwo, a i teraz jeszcze kilka takich ważnych mnie czeka, to czasu miałam mało. Zdjęć nie było jak robić, bo ciągle tylko mgła, a to nudne. Dzieci siedzą w domu. Dzisiaj wreszcie coś się działo. Spadł śnieg! Zrobiłam trochę zdjęć, niech będzie dokumentacja, bo nie wiadomo czy to nie będzie teraz rzadkość.:) Osobiście nie tęsknię. Na początku wygląda ładnie, potem… wiadomo. Gdyby był cieplejszy i nie taki mokry, to może bym przychylniej patrzyła. A tak to białe paskudztwo i tyle.:)

Jeszcze tydzień ferii i dzieci wracają… przed komputery. Co za czasy!

Oby do wiosny! Niech Moc będzie z Wami!

Pozdrawiam serdecznie:)

Grażyna

10 uwag do wpisu “2021

  1. I wreszcie na odwrót, masz śnieg, a u nas ledwie biało:-)
    Tylko puste miejsca przy stole bolą, przychodzi czas i stajemy się sierotami, w różnym wieku.
    Dobrego w Nowym Roku, pozdrawiam serdecznie.

    Polubienie

    • Śnieg się pojawił pod koniec ferii, dzieci zdążyły się nabawić, wyszaleć z sankami, bałwanami i szalonym lekko psem.:)
      Bolą puste miejsca, a dzieci wykreśliły z kalendarza Dzień Dziadka i Babci…
      Oby ten rok był już łagodniejszy.

      Polubienie

  2. A ja Ci tego białego, mokrego paskudztwa zazdraszczam…Wnuki mają przyjechać i bałwanka jakiegoś by się zmajstrowało…Lipa…;o)
    Trzymaj się !! Za 71 dni wiosna…;o)

    Polubienie

    • No wreszcie się dzieciom trafiła fajna końcówka ferii.:) Obecnie rzadkość. Nawet ja się załapałam na… odśnieżanie.:) Okazało się, że jeszcze pamiętam, jak się to robi.:)))
      Aby do wiosny!

      Polubienie

    • Miło Cię widzieć.:) Ja im jestem starsza, tym mniej lubię zimę. Morsowanie nie dla mnie, wolałabym jednak Zanzibar.:))) Aczkolwiek o też poza moim zasięgiem. A tyle śniegu w sam raz wystarczyło dla dzieci na koniec ferii. Teraz i tak są w szkole (jedno zdalnie, drugie realnie), to po co im teraz śnieg.:)

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s