Lipcowe rośliny i chmurne szaleństwa

No tak. Nie piszę, nie piszę, a teraz będą dwa posty. Albo nawet trzy. :))) Bo ostatnio nazbierało się trochę zdjęć i w jednym to by było za dużo. Trochę się zaczęło dziać. Lato w rozkwicie, motyli w tym roku dużo, kwiatków ciekawych też. Słońce i chmury robią co mogą, żeby było jeszcze ciekawiej. No to trzeba było złapać aparat i trochę z nim pobuszować. Nasze koło gospodyń jest coraz bardziej aktywne. Mamy nadzieję na normalne dożynki i wieniec, taki jak kiedyś. Pleciony wspólnie. Zboża już schną.:) Prywatnie też się dzieje. Sprzedałam dom po rodzicach, teraz trwa wielkie pakowanie, reorganizacja, przewożenie itp. Trochę to trudne, bo nasz dom jest mały, musimy trochę mebli sprzedać, w tym te najstarsze, najpiękniejsze. Psychicznie też dla mnie trudne, bo tyle wspomnień, emocji… No ale trzeba żyć dalej… Wszyscy jesteśmy już podwójnie zaszczepieni i cieszymy się wakacjami.:)

To tak tyle „ogłoszeń parafialnych”.:) Przechodzimy do zdjęć.:) Najpierw niebo przedburzowe, szalone, dynamiczne. Potem niebo podczas zachodu. Ale tym razem słońce zmieniło tak bardzo kolory, że chabry zrobiły się fioletowe, a wszystko wyglądało nieziemsko.

Jak już jesteśmy przy chabrach, to sąsiadka zafundowała sobie tzw. łąkę kwietną. Cóż za szaleństwo! Bogactwo niesamowite, a tylu kolorów chabrów jeszcze nie widziałam. Oprócz zwykłych były ciemne takie fioletowo-bordowe, jasne różowe, białe, koralowe. Pojedyncze, pełne. Nie wszystkie od razu zauważyłam.:) Piękne! Jedno zdjęcie fatalne, ale widać kolor, a potem już takiego nie znalazłam.

Do roślin dodam jeszcze obłędnie kwitnącą lipę (bardzo lubię zapach kwiatów lipowych), biały powojnik i ulubioną roślinę synka, która, jak się okazało, bardzo ładnie kwitnie.:) A żywi się np. muchami.:)))

No to część roślinna za nami.:) Teraz pora na zwierzęta przeróżne. A ponieważ motyli w tym roku mnóstwo, to łowy są obfite.:)

Pozdrawiam serdecznie:)

Grażyna

2 uwagi do wpisu “Lipcowe rośliny i chmurne szaleństwa

  1. No i nareszcie, ileż można czekać! 🙂 Milczy i milczy, zdjęcia gdzieś po kątach chowa i nie ma na co patrzeć 😛 Fajne nieba, zwłaszcza to pomarańczowe fajnie wyszło (ale i to nad nim, z takimi chmurowymi falami, też eleganckie) 🙂 Oby do przodu!

    Polubienie

    • No ale teraz zaszalałam.:)
      Te pomarańczowe kolory były niesamowite – coś się robiło z oczami, z aparatem. Wszystko miało inny kolor niż normalnie. Światła w domu były jakieś zielonkawo-niebieskie, jak jarzeniówki. Nie wiedziałam, jak to „widzi” aparat, ale dał radę. Fioletowe chabry nas zszokowały.:)
      A chmury są fantastyczne. Kiedyś były jakieś… spokojniejsze.:)
      Większość zdjęć z ostatnich dwóch tygodni, motyle ganiałam dzisiaj.:)

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s