Lipiec – kultura i sztuka:)

I to już ostatni, trzeci dzisiaj wpis.:) Z tą sztuką to przesadziłam, ale się pochwalę rękodziełem. Trochę wcześniejszym, ale tworzę następne. Nie umieszczę ich w hand made, bo chcę dodać trwały opis, a tam jak zmienię obrazek, to zniknie. Te zdjęcia są u mnie na koncie instagramowym (https://www.instagram.com/dettabe/). To nowość dla mnie i jeszcze trochę nie ogarniam.:) Otóż zrobiłam kolejne podejście do serwetek. Wcześniej próbowałam, ale szło mi kiepsko. Czasem coś się udało, ale rzadko. Teraz chyba się zaczęło udawać.:) Po obejrzeniu najróżniejszych tutoriali na YT, trafiłam na przewodniki Aurelii (https://www.instagram.com/aureliamyszkaszara/). No i to okazało się strzałem w dziesiątkę! Zatem przedstawiam dwie pierwsze: Zofia i Magdalena.

Jeśli chodzi o wydarzenia kulturalne, to nasze Koło Gospodyń Wiejskich wzięło udział w konkursie „Polska od kuchni”. Do Koła dołączył zespół Moderato. Pojechaliśmy na półfinał województwa łódzkiego do Uniejowa. I zdobyliśmy I miejsce! Ależ to były emocje! Teraz we wrześniu czeka nas finał w Warszawie. Przedstawiam Wam nasze KGW. Dwa zdjęcia, bo nie wszyscy na każdym byli.:) W Kole są także panowie.

Teraz szykujemy się na dożynki i do robienia wieńca. W międzyczasie robimy sobie sesje zdjęciowe. W celach charytatywnych. To znaczy z tych zdjęć powstanie kalendarz. Dochód z jego sprzedaży będzie przeznaczony na rehabilitację dziecka. To już kolejna taka akcja naszego Koła. Ale jak się czyta list od rodziców takiego maluszka, to widać, że naprawdę warto. Taki list jest na naszej stronie: https://www.facebook.com/pages/category/Society—Culture-Website/Koło-Gospodyń-Wiejskich-w-Niedyszynie-399399327519238/

Takie sesje bywają bardzo wesołe.:) Ostatnio robiłyśmy wianki i zdjęcie przy obficie zastawionym stole. Okazało się, że z poczęstunku skorzystał czarny kociak.:) Zdjęcie zrobiłam podczas interwencji.:)

To jeszcze jedno z moich prywatnych zdjęć. Podczas sprzątania domu rodziców znalazłam dużo pamiątek. W tym paletę mojego dziadka. Wygląda jak obraz. Zawiesiłam ją pod obrazem, który dziadek namalował. Według pewnej pani są to tecynie.:) Bo dziadek wskazując na nie powiedział: „To są moje obrazy. I jeszcze te cynie”. Pani dziennikarka napisała, że na obrazie są tecynie.:)

No, to teraz dam Wam już spokój. Na jakiś czas.:)))

Pozdrawiam serdecznie:)

Grażyna

8 uwag do wpisu “Lipiec – kultura i sztuka:)

  1. 😀 No, jak się ruszyło, to na całego 🙂 „Tecynie” fajnie wyszły – ale mam wrażenie, że większość ludzi dało się nabrać swego czasu na takie źle zrozumiane słowa (np. „świeć się imię Twoje”) 😉

    Dziadka malarza też miałem, ale jedyne, co pamiętam (zmarł, kiedy miałem 5 lat), to że mnie gonił ze swojej pracowni, bo mu wszystko niszczyłem 😀 Ale obrazy są w rodzinie (i nie tylko, bo malował na zamówienie) do teraz 🙂

    Polubienie

    • Tecynie są ulubioną anegdotą rodzinną. Obrazy są porozdawane po rodzinie i znajomych, parę mam u siebie. Ponieważ dziadek malował sobie różne kopie znanych dzieł (np. słynny „Kopernik” Matejki), w rozmiarach zbliżonych do oryginału(!), to musiałam im znaleźć godne miejsce, bo mam za mały dom. Znalazły się w domu zakonnym jezuitów i w liceum.:)
      Do tecynii to nawet mam dzbanek z obrazu.:)
      Mój dziadek zmarł, jak miałam trzy lata, to prawie nic nie pamiętam, jakieś urywki.
      Talent chyba przeszedł na mojego syna.:)

      Polubienie

  2. Bo teraz jest tak cudownie kolorowo.:)
    Ty masz blogspot, nie za bardzo wiem jak to działa. W wordpressie mam z lewej strony na górze znaczek z napisem Moja witryna. Tam jest opcja Wygląd. Dalej znajduję kolejno: Dostosuj, a potem Obrazek w nagłówku. I opcję Dodaj nowy, albo wybieram z listy tych, które wcześniej tam przeniosłam. Najlepiej by Ci doradził ktoś, kto ma bloga z adresem blogspot.

    Polubienie

  3. Jak ja lubię babeczki z takich wiejskich kół gospodyń, są wesołe, dowcipne, pomysłowe, a mam z nimi kontakt tylko z jarmarków różnych. Tecynie, brzuch mnie boli ze śmiechu:-) 🙂 🙂 Pięknie malował dziadek, może potomstwo uszczknęło troszkę jego talentu, nikt nie malował potem? Co kotkowi posmakowało? smalec ze skwarkami? przecudny post; pozdrawiam serdecznie.

    Polubienie

    • Na początku to trochę się czułam obco, bo ja miastowa jestem od urodzenia.:) Ale idzie mi coraz lepiej, w Uniejowie było super.:) Plecenie wieńca dożynkowego to wspaniałe przeżycie. Wspólna praca, pogaduszki, pomoc sąsiedzka. Fajnie jest.:)
      Co do talentu dziadka, to chyba najwięcej wykazuje mój synek. Ja czasem też coś narysuję, ale lepiej się czuję w kredkach. Przydało mi się to na studiach, jak trzeba było np. coś spod mikroskopu narysować.:)
      Nie wiem, co kotek jadł wcześniej, ale złapano go na wypijaniu mleka.:)))
      Pozdrawiam serdecznie

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s