Ogrodzieniec 2022

Taaaak!!! Nareszcie!!! Znowu byłam w Ogrodzieńcu!!! Mam zdjęcia i nie zawaham się ich użyć.:))) Jak zwykle zaczęło się przebieżką po kramach. Trzeba było upatrzeć jakieś fajne rzeczy, sprawdzić, gdzie co jest, spróbować (miody pitne są przepyszne:))). Tak bardzo mi brakowało tej atmosfery, ludzi, tego uczucia przeniesienia w czasie. Stroje, przedmioty, kolory, zapachy, smaki, dźwięki (szczęk mieczy jest naprawdę super:))). Koncert ukochanego zespołu Jar. Jak miło się z nimi spotkać, znowu na żywo posłuchać. Eeeech… Cudnie było. Do czasu… Do czasu… najazdu barbarzyńców. Czyli napływu dzikiego tłumu turystów. Dla których to były kolejne stragany (kramy) do obejrzenia, popatrzyli na wojów („Widzieliście!? Oni się naprawdę biją!!”), posłuchali muzyki (uprzejme oklaski na koniec utworów). Ot, kolejna atrakcja turystyczna, przebieżka bez refleksji, głębi, docenienia dzieł twórców, wkładu pracy, ilości wiedzy i kunsztu. Takie powierzchowne zaliczenie atrakcji turystycznej. I taaaakie tłumy! Zresztą na niektórych zdjęciach to widać, na przykład różnicę przy pojedynkach: gdy były ćwiczenia, to sobie mogłam spokojnie podejść i popatrzeć. Turniej oglądałam już z daleka… Brakowało mi takiego spokojnego zatrzymania się, popytania, pooglądania. To mi się udało tylko na początku. Potem czasem było ciężko dojść do upatrzonego kramu. Ale trochę mi się udało kupić i popytać, i zamówić suknię na miarę.:) Jeszcze muszę sobie do niej utkać krajkę. Dziękuję tym wszystkim wspaniałym ludziom, których spotkałam. Sława!

Pozdrawiam serdecznie:)

Grażyna

13 uwag do wpisu “Ogrodzieniec 2022

  1. Świetnie, że udało Wam się wyrwać na takie atrakcje. To taka letnia przyjemność. Zaciekawiła mnie ta sukienka, którą kupiłaś. Pokaż nam ją koniecznie.
    Buziaki dla wszystkich

    Polubienie

    • Było super od strony odtwórców, ale te tłumy są koszmarne. Wszędzie jest coraz więcej ludzi.
      Jak suknia przyjedzie, to się pochwalę. Ale to dopiero w drugiej połowie sierpnia, bo pani jeździ jeszcze po różnych festiwalach, to ma trochę mało czasu.:) A ja muszę sobie krajkę utkać.:)))
      Serdeczności:)

      Polubienie

  2. Ja w tym roku raczej nie liczę nawet na jedną atrakcję tego typu 😦 więc zazdroszczę, a i popatrzeć na zdjęcia zawsze miło, chociaż fakt, że tłumy czasem irytują 😉

    Polubienie

      • Obawiam się, że to nieuniknione bez biletowania. Jeśli impreza jest darmowa, to każdy się wbija. Z drugiej strony, z punktu widzenia organizatorów i wystawców to pewnie nie jest źle, bo więcej sprzedaje się towarów, zwłaszcza jedzenia i picia 😉

        Polubienie

        • Za wstęp na teren w bezpośrednim otoczeniu zamku, czyli tam gdzie festyn, się płaci. Są bilety. Można kupić na stronie Ogrodzieńca. I bezpośrednio w kasie na miejscu. Gdy wychodziliśmy ok. godz. 17, to jeszcze przed kasą stała długaśna kolejka… Pusto było w parku miniatur.:))) Pusto w sensie, że teren niewielki i było mniej niż 20 osób.

          Polubienie

  3. Byłaś w Ogrodzieńcu !! To bliżej siebie już chyba nie będziemy…;o) A nawet sobie pomyślałam, że pewnie by Ci się Barbarzyńcy spodobali…;o)

    Polubienie

    • Ja tam byłam na takiej imprezie już kilka razy. Możesz zerknąć tu z prawej strony są „Podróże do innej epoki”. Do tego mogłam wreszcie posłuchać na żywo mojego ukochanego zespołu. To miłe, że pamiętają i poznają wiernych fanów.:) Mam zdjęcie.:)))
      Bardzo mi tego brakowało. Wstrętny wirus!
      Tam jest super. Bardzo lubię te klimaty. Chociaż w tym roku tłumy były obłędne.
      Moim ulubionym tekstem, który już parę razy słyszałam, jest zdanie turystów, którzy z takim szokiem w głosie mówią: „Oni się NAPRAWDĘ biją!!!”:)))

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s