Trochę rytmu?

Przedwiośnie. Przednówek. Ni to, ni owo. Ptaki już świerszczą od rana, a teraz dla odmiany pada śnieg. Parszywie jakoś. Stan zawieszenia i nijakości.
To może trochę rozrywki? Proponuję jeden z moich ulubionych zespołów, w pięknym, zielonym plenerze. Brakuje mi tego wonnego powietrza. To zimowe jest mokre i zimne, bezbarwne, nijakie. Wiosenne jest już nasycone wonią kwiatów, ziemi, zieleni. Jest żywe i pełne treści. Jak patrzę na tę piękną trawę z kwiatkami, zielone krzaki, drzewa, eeeech… Ta pora teraz jest bardzo bura…
Jeszcze trochę i się to zmieni. Mam nadzieję… 🙂

Pozdrawiam serdecznie:)
Grażyna