Eeeeech…

Miałam już nie narzekać, nie marudzić. Chciałam pisać pogodnie, o wiośnie, o trzech pięknych łabędziach, które tak nisko leciały, dostojne i dumne. O porannym koncercie ptasiego radia, o budzącej się nadziei, przyrodzie… Ale ciągle coś gryzie, nęka, nie daje spokoju. Jestem wkurzona, zniesmaczona i zwyczajnie jest mi przykro. Tak trudno zapomnieć… Fałszywe, niesprawiedliwe oskarżenie. To, że u kogoś rozumu nie za wiele, ale wyobraźnia bujna. Do prostych słów potrafiąca dopisać zbyt wiele treści. U innej osoby tchórzostwo i kłamstwo. Mogłabym jeszcze dorzucić zarozumialstwo. U mnie naiwność, bo uwierzyłam, że słowo „szacunek” znaczy… „szacunek”. Jak się okazało, słowo to nie miało żadnej treści, było pustym dźwiękiem rzuconym ot, tak sobie. Czasem chciałabym cofnąć czas, albo jakoś wymazać pamięć. Mogło być normalnie, a wyszło… beznadziejnie. Tyle, że mogę sobie popisać. I tak te osoby tego nie czytają…
Muszę sobie jakoś to uporządkować. Czas płynie, a to jakoś nadal uwiera… Mam tego dosyć, naprawdę.
Szukam czegoś, co mi pomoże. Może skorzystać z podpowiedzi Wachmistrza, który zakończył dialog w komentarzach uroczą piosenką Przybory i Wasowskiego? Może iść tą właśnie drogą?:) I nie zastanawiać się nad tym, czy ktoś chciał mnie zniszczyć, podeptać i upokorzyć?
No dobrze. To teraz poszukam czegoś miłego, co lubię najbardziej.:) Mój ukochany zespół napisał, że powoli kończy zimowanie, sezon się zbliża, myślą o kolejnej płycie i koncertach. Mam nadzieję, że niedługo będzie jakaś lista i będę wiedziała, gdzie mnie poniesie, żeby Ich na żywo posłuchać.:)
A teraz skorzystam z tego, co oferuje You Tube.:)

Pozdrawiam serdecznie:)
Grażyna

24 uwagi do wpisu “Eeeeech…

  1. No i co ja Ci mogę napisać. Kiedy mnie rzeczywistość zbyt przygniotła i nie potrafiłam sobie sama z nim poradzić poszłam do specjalisty, pogadałam i dostałam receptę. dawka maleńka a pomogła mi poukładać się na tyle bym potem, po odstawieniu mogła sama już nad sobą pracować. Bo to trochę tak jakbym chciała biegać po połamaniu obu nóg, nim się nie wygoją i nie zrosną.

    Polubienie

  2. Też mam podobną zagwozdkę – czas takie rzeczy załatwia – tylko dystansu trochę trzeba.
    A widzę, że wędrujemy, przynajmniej czasami w podobnych klimatach muzycznych, bo nie tylko punk mnie zajmuje! Jar poznałem kilka lat temu – ciekawa muzyka i kapela zrobiła postępy, bo początki miewała cieniutkie. 🙂
    Pozwalam sobie dorzucić niemiecką kapelę – wszak oni nie samymi marszami żyją! 🙂

    Polubienie

    • Z tym dystansem czasem najtrudniej.
      No proszę, tego nie znałam. Kapeli znaczy, bo utwór znam w wersji Jarowej.:)
      Jar znam dopiero od 2013, bywając na różnych festiwalach poznałam ich osobiście. Jak dla mnie są na pierwszym miejscu.:)
      Ale lubię jeszcze na przykład to:

      Polubienie

      • Jar odnalazłem po Fideliusie i jest to kapela nieco podobna do tej niemieckiej – wręcz nasi się tu wzorują na kolegach zza Odry. Słychać to najbardziej akurat na tym samym utworze, czyli Jadą goście

        Polubienie

        • Jeśli chodzi o zespoły wykonujące tę właśnie muzykę, to często jeden utwór ma wiele aranżacji. Wiadomo – bazują na muzyce i tekstach tradycyjnych.:)
          Tak się zastanawiam, czy tego zespołu nie było w Wolinie? Ale w czasie festiwalu nie daję rady wszystkiego ogarnąć i coś mi zawsze umknie.:)

          Polubienie

            • W programie z ubiegłego roku ich nie było. To pewnie wcześniej. Ale to trudno trafić, bo my jesteśmy na festiwalu tylko w pierwszy dzień, a do Wolina przyjeżdżamy ze dwa razy w tygodniu przed festiwalem, żeby na spokojnie sobie pooglądać, coś kupić, czegoś się dowiedzieć.:)

              Polubienie

  3. A cóż to za instrumenty, na Boga?:) Brzmi jakby do dudów ktoś jeszcze grał na pile, trzeci na piszczałkach, a czwarty na burczybasach:)
    Jeśli to ta rzecz, o której wiem, tak WMPanią turbuje, to wierzaj mi, że nie warto, a za rok będziesz się jeszcze i z tego sama śmiała…:)
    Kłaniam nisko:)

    Polubienie

    • Wyszło, jakobym do Knezia to pił, a jam wczora z wieczora sobie ostawił panelu otwartego i na niem pisał, ani wiedząc, że ów tu jakich Derdidasów w międzyczasie pomieścił…
      Kłaniam nisko:)

      Polubienie

    • Instrumenty jak najbardziej klasyczne Wachmistrzu! Tyle że nieco dawne – mandola, dudy, gęśle, piszczałki, lutnia, lira korbowa… 🙂 😀 😀 😀
      Niemcy Ci nie w smak to może coś ze Skandynawii? 🙂

      Polubienie

    • No ta rzecz, niestety… Widzę, że czasu więcej trzeba, bo rok to już niedługo minie od tamtych wydarzeń.
      Muzyka dawna i urokliwa.:)
      Pozdrawiam serdecznie 🙂

      Polubienie

  4. Przeczytaj jeszcze raz to co napisałaś…Receptę na smuteczki masz w samym środku…Nie daj się ranić pustym dźwiękom !!To jak fałsz w muzyce…Jeśli jest kiepska, to jej po prostu nie słuchasz…;o)

    Polubienie

    • Łapię się na tym, że ja się wszystkim za bardzo przejmuję. A prawdopodobnie nie powinnam. I potem jest mi przykro. A fałsz czasami usłyszę zbyt późno…
      Mam problem z komentarzami u Ciebie. Raz mi się udało wstawić, ale potem parę razy próbowałam i nic. Nie wiem dlaczego.

      Polubienie

      • Zerknij na ustawienia antywirusa (jeśli masz), nie mam żadnych blokad, więc nie powinno być problemów…Jakby coś, to daj znać na maila, będę kombinować…;o)

        Polubienie

  5. A przy okazji Waszego święta, Drogie Panie życzę wszystkiego najlepszego i żebyśmy Wam zawodu nijakiego nie przynosili! 🙂

    Polubienie

    • Dziękuję. 🙂
      Pieśń piękna. I podobają mi się takie „sypane obrazy”, nie wiem jak się fachowo ta technika nazywa.:)
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Polubienie

  6. Przyznaję, że chociaż muzyka nie z mojej bajki to dodała mi energii po męczącym dniu.
    Są ludzie i ludziska, ze strony tych drugich może nas spotkać coś niemiłego, nie ma sensu rozpamiętywać, nie warto. Poradzisz sobie, wiosna tuż, tuż.

    Polubienie

    • Potrafią porwać.:)
      Czasami chciałabym niektóre rzeczy zapomnieć, ale we mnie wszystko się zawsze długo kotłuje. Minęło sporo czasu, a ja ciągle na nowo przeżywam. Taka jakaś natura…

      Polubienie

  7. Jak mawia Danuta – ludzie są podle i należy ich olać. Ja dodaję, że należy ich opluć i kopnąć w dupsko. Nie gadaj z takimi ludźmi Droga!

    Polubienie

    • No są podłe, są… Tylko ja jeszcze czasem uwierzę, że ktoś postępuje fair, a potem się okazuje, że tak nie jest… Trudne to wszystko.

      Polubienie

Dodaj komentarz